E.M. Grymel
Dolina Babuni
Teraz w parku sennie i mglisto
Zupełnie jak w opowieści
I tylko czasem w wiekowych drzewach
Jakiś spłoszony ptak zaśpiewa…
Nadrzeczne łąki ciężkie od porannej rosy,
A wyżej na polach brzemienne ziarnem kłosy…
Jakiż to widok uroczy?
Lipową aleją do zamku na wzgórzu kroczy
Staruszka zgarbiona z dziatek małych gromadką
I Basią – rezolutną trzynastolatka.
Niosą prezenty zwyczajne, sielskie
I głosiki swe anielskie!
Pani hrabina przyjmuje ich mile:
Piosenek posłucha,
Poczęstuje podwieczorkiem
A potem pytań ma bez liku!
Dzieci pyta o domowników,
Staruszkę – o pilna w gospodarstwie pracę,
Później prowadzi ich ogrodem
Na placyk, gdzie bawią się przez chwilę,
By pożegnać się przed słońca zachodem.
Przy furcie znak krzyża
Pani czyni Basi na czole, jakby była jej matka!
Staruszka do wsi powraca ze swoja gromadką
I zamyśloną Basią – trzynastolatką.
Znów idą dzieci aleją lipową
Babunia coś mówi,
A one chłoną każde jej słowo…
I tak się dzieje co dzień
Od lat dwustu bez mała,
A historię tę w księgach
Bożena Nemcova zapisała.
PS. Tym razem trochę letnich wspomnień.
W roku 2013 przy okazji wycieczki do Kudowy odwiedziłam też „Dolinę Babuni” leżącą w okolicy Ratiboric w czeskich Sudetach. Nigdy wcześniej tam nie byłam, ale znałam ją z kart opowieści czeskiej pisarki Bożeny Niemcovej (1820-1861) pt. „Babicka” (Babcia) i muszę przyznać, że tamta dolina „robi wrażenie” na zwiedzających! Jeżeli znajdziecie wolną chwilę – serdecznie polecam! Wspomniana w tytule książki „babcia” żyła naprawdę i nazywała się Magdalena Novotna. Kiedy Bożena ją poznała miała zaledwie 5 lat. Jeżeli wybierzecie się tam, zapewne dowiecie się czegoś więcej o tym, kim naprawdę była pisarka, a muszę zaznaczyć, że w jej życiorysie kryje się wiele tajemnic. A więc drodzy detektywi, na start! Najlepiej wiosną przyszłego roku, bo wiosna w Sudetach jest wspaniała!.
Zapraszam Was do poczytania innych moich wpisów z poezją.
