E.M. Grymel

Bajka dla niewtajemniczonych

 

Zaledwie dniało

Kiedy książę się obudził

I westchnął: Mnie się nudzi!

A ciekawość moja ciągnie

Mnie w świat, do ludzi!

Po co mi pałac i służba i dwór!

I nim zapiał kur

Pognał do mędrca,

Co na leśnej mieszkał polanie.

– Zapewne masz dla mnie mistrzu,

Jakieś przesłanie,

Co robić bym mógł?

Chcę poznać obce kraje,

Co tam kraje, planety,

Światy całe!

– A świat swój, panie znasz?

Mędrzec na to mu rzekł.

– Nasz świat? Nic ciekawego!

Żeby chociaż jeden pożarł drugiego,

Albo walczyć byłoby trzeba o życie?!

To rozumiem znakomicie!

Albo napadłby na mnie straszny wróg,

To chociaż męstwem

Wykazać bym się mógł!

Albo wyjść by się nie dało z matni?

A gdybym był ostatni

Na tym świecie, innym niż nasz…

 – To wszystko panie, w zasięgu ręki masz!

To przecież nasz świat:

Na brata nastaje brat,

Lew cielę pożera,

A jego po śmierci pożrą robaki,

Bo wszystkich nas czeka los taki!

Marzysz o matni?

Jesteś w samym środku!

Zgaś panie, swój bunt w zarodku,

Bo gdy zechcesz opuścić ten świat,

Mówiąc, że jesteś tu nieszczęśliwy,

Nie zrobisz tego żywy!

– Mędrcze, mi nic dobrego nie powiesz?

-Tę okrutną planetę obłaskawić może

Tylko Miłość i Człowiek…

 

Jeśli spodobał Ci się ten wiersz – zapraszam do czytania mojej poezji

Koniecznie zajrzyj też na mój profil na Facebook

Pin It on Pinterest

Share This

Udostępnij!!!

ten post swoim znajomym!